Złoty wykazuje dużą podatność na wydarzenia o charakterze geopolitycznym, co oznacza, że jego kurs może reagować na wszelkie międzynarodowe napięcia czy polityczne zawirowania. Jako waluta kraju zaliczanego do rynków wschodzących, jest szczególnie wrażliwy na bodźce zewnętrzne, zwłaszcza w porównaniu z walutami państw o ustabilizowanej gospodarce.
Często obserwujemy, że w momencie wybuchu konfliktów zbrojnych czy narastania napięć dyplomatycznych wartość złotego spada, natomiast w okresach międzynarodowego spokoju z reguły się umacnia. Takie różnorodne reakcje ściśle wiążą się z sytuacją geopolityczną oraz ogólną atmosferą na rynkach światowych.
Na tę podatność wpływa kilka kluczowych czynników:
- bliskie sąsiedztwo obszarów objętych niepokojami zwiększa poziom ostrożności wśród zagranicznych inwestorów,
- silne powiązania gospodarcze Polski, zwłaszcza z Niemcami, sprawiają, że każda niestabilność na arenie międzynarodowej błyskawicznie przekłada się na wymianę handlową i napływ kapitału,
- duzi gracze na rynku finansowym zwracają uwagę nie tylko na sytuację ekonomiczną kraju, lecz także na otoczenie polityczne oraz ogólną stabilność regionu.
Przykładem może być niedawny konflikt na Ukrainie, który przełożył się na silniejsze wahania kursu złotego i przyczynił do transferu środków w stronę tzw. bezpiecznych aktywów, takich jak frank szwajcarski czy dolar.
Te specyficzne cechy złotego mają duże znaczenie dla przedsiębiorstw prowadzących interesy międzynarodowe. W praktyce oznaczają konieczność uwzględniania czynników politycznych przy planowaniu strategii finansowych oraz zarządzaniu ryzykiem walutowym.
Dlaczego geopolityka wpływa na wartość polskiego złotego?
Polska gospodarka dynamicznie się rozwija, choć wciąż pozostaje niewielka w porównaniu do największych potęg świata. Ta sytuacja bezpośrednio wpływa na pozycję złotego w globalnym układzie walut. Na wartość naszej waluty silnie oddziałują czynniki geopolityczne, które poprzez złożone mechanizmy ekonomiczne i psychologiczne kształtują decyzje uczestników rynku finansowego.
Kluczowe znaczenie ma położenie Polski na granicy Unii Europejskiej oraz NATO. Jakakolwiek zmiana w równowadze sił między Wschodem a Zachodem błyskawicznie przekłada się na notowania złotego. Lokalizacja pomiędzy wpływowymi mocarstwami sprawia, że nasza waluta wyjątkowo szybko reaguje na napięcia geopolityczne. Inwestorzy często traktują Europę Środkowo-Wschodnią jako region bardziej podatny na zawirowania niż stabilniejsze kraje zachodnie.
Polska gospodarka w dużej mierze opiera się na eksporcie, który generuje ponad połowę naszego PKB. Dlatego wszelkie zagrożenia dla handlu zagranicznego, związane z sytuacją geopolityczną, niemal natychmiast odzwierciedlają się w bilansie płatniczym oraz kursie złotego. Dodatkowo zależność od importu energii, zwłaszcza gazu ziemnego i ropy naftowej, powoduje, że zmiany ich cen przekładają się na wahania kursowe – szczególnie gdy na rynkach panuje niepewność wywołana kryzysami międzynarodowymi.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na kondycję złotego jest ocena ryzyka politycznego dokonywana przez agencje ratingowe oraz instytucje finansowe. Wzrost napięć geopolitycznych sprawia, że inwestorzy oczekują wyższych zwrotów z inwestycji w Polsce – to z kolei prowadzi do osłabienia naszej waluty. Ze względu na stosunkowo niewielką głębokość rynku walutowego, nawet umiarkowane ruchy kapitału spekulacyjnego mogą powodować duże zmiany w notowaniach złotego.
Relacje z organizacjami międzynarodowymi, zwłaszcza z Unią Europejską, również mają istotne znaczenie. Spory dotyczące praworządności czy polityki klimatycznej wpływają na szanse otrzymania funduszy unijnych. Ta niepewność ma znaczenie dla inwestorów i dlatego przekłada się na kurs rodzimej waluty.
Rynek walutowy należy do najbardziej żywiołowych i zmiennych obszarów światowych finansów. Każdego dnia obraca kwotami sięgającymi ponad 6,6 biliona dolarów. Ogromna płynność oraz fakt, że działa przez całą dobę, sprawiają, że bardzo szybko reaguje na wszelkie wydarzenia międzynarodowe, zwłaszcza te o podłożu geopolitycznym, które mogą zachwiać stabilnością gospodarek.
Geopolityka wpływa na rynek walutowy na wiele sposobów. Kluczowym zjawiskiem jest efekt „ucieczki do bezpiecznych przystani”. W okresach napięć inwestorzy rezygnują z bardziej ryzykownych rynków, przenosząc kapitał do stabilnych walut, takich jak:
- dolar amerykański,
- frank szwajcarski,
- jen japoński.
Przykładowo, kryzys na Bliskim Wschodzie w 2022 roku spowodował wzrost wartości dolara wobec walut krajów rozwijających się o 3,5%.
Konflikty militarne znacznie nasilają wahania kursów walut. Po wybuchu wojny na Ukrainie w lutym 2022 roku kursy walut w Europie Środkowo-Wschodniej gwałtownie spadły – złoty osłabił się o 7% w ciągu dziesięciu dni, a rosyjski rubel stracił na wartości ponad 40% wskutek sankcji.
Decyzje polityczne mają również istotny wpływ na kursy walut. Restrukcje, nowe umowy gospodarcze czy zmiany w strategiach energetycznych natychmiast oddziałują na rynek. Na przykład w 2018 roku, gdy Stany Zjednoczone wprowadziły cła na import stali i aluminium z Chin, juan stracił na wartości prawie 6% w ciągu miesiąca, co wpłynęło na osłabienie innych walut azjatyckich.
Ceny surowców silnie warunkują wartość walut państw eksporterów towarów. Waluty takie jak:
- dolar kanadyjski,
- australijski,
- korona norweska,
są powiązane z wahaniami cen surowców. Gdy rośnie cena ropy na Bliskim Wschodzie, waluty eksporterów umacniają się, podczas gdy waluty krajów importujących, np. Japonii czy Indii, słabną.
Niepewność międzynarodowa zwiększa oczekiwania inwestorów co do zysków z mniej stabilnych walut. Domagają się oni wyższych zwrotów w zamian za ryzyko, co często prowadzi do wycofywania kapitału i osłabienia waluty. Ta spirala osłabienia może napędzać inflację i zmuszać banki centralne do podwyższania stóp procentowych.
W erze błyskawicznych informacji wiadomości geopolityczne rozchodzą się niemal natychmiast. Rynek reaguje bardzo szybko – obecne technologie pozwalają algorytmom handlowym wyłapywać ważne sygnały w mniej niż 300 milisekund. To powoduje, że podczas kryzysów zmienność kursów jeszcze bardziej się potęguje.
Zagraniczni inwestorzy traktują polskiego złotego jako walutę typową dla rynków wschodzących, przez co przypisują jej zwiększone ryzyko związane z niespokojną sytuacją geopolityczną. Według analiz Banku Rozliczeń Międzynarodowych aż 78% wahań kursu złotego wynika z czynników zewnętrznych, takich jak napięcia polityczne czy konflikty regionalne. Taki wizerunek bezpośrednio wpływa na preferencje globalnych zarządzających funduszami, którzy uwzględniają podwyższone ryzyko inwestycji w polską walutę.
Poziom zagrożenia geopolitycznego, z jakim inwestorzy łączą złotego, zależy między innymi od położenia Polski. Bliskie sąsiedztwo Ukrainy, Białorusi oraz Rosji powoduje, że inwestycje są postrzegane jako bardziej ryzykowne, co przekłada się na dodatkową premię dla Polski od 1,2 do 2,5 punktu procentowego. Z raportu JPMorgan za 2023 rok wynika, że podczas podwyższonych napięć w regionie złoty traci na wartości średnio 4,8% szybciej niż waluty krajów Europy Zachodniej.
Istotnym czynnikiem jest także ograniczona płynność polskiego rynku walutowego. Średni dzienny obrót złotym to zaledwie 1,2% globalnego wolumenu handlu walutami – pokazują dane Banku Rozrachunków Międzynarodowych. W efekcie przy pojawieniu się sygnałów niepokoju inwestorzy szybko wycofują środki, obawiając się utrudnień przy zamykaniu pozycji podczas kryzysu.
Reakcje rynku na wydarzenia polityczne ulegają asymetrii – pozytywne wieści o stabilizacji wzmacniają złotego średnio o 1,8%, ale negatywne komunikaty mogą spowodować spadek kursu nawet o 3,2%. Wyjaśnia to tzw. „negatywne nastawienie” uczestników rynku w ocenie ryzyka.
Fundusze inwestycyjne zabezpieczają się przed spadkiem wartości złotego. Dane CFTC pokazują, że w momentach narastania konfliktów liczba pozycji zabezpieczających wzrasta nawet o 38%, co potęguje presję i wywołuje efekt samonapędzającej się wyprzedaży.
Dla długoterminowych inwestorów, takich jak fundusze emerytalne czy państwowe fundusze majątkowe, kwestie geopolityczne mają trwały wpływ na postrzeganie ryzyka. Szacuje się, że aż 67% zarządzających globalnym kapitałem uwzględnia „premię za niepewność geopolityczną” podczas wyceny aktywów z Polski, co powoduje dodatkową zmienność kursową.
Zarządzanie ryzykiem geopolitycznym opiera się na różnych rozwiązaniach:
- fundusze hedgingowe wykorzystują pary walutowe, gdzie pozycja w złotym jest równoważona aktywami w bezpieczniejszych walutach, takich jak dolar amerykański czy frank szwajcarski,
- takie podejście umożliwia szybkie i elastyczne ograniczenie ekspozycji na polską walutę w razie niepokojów,
- instrumenty pochodne, w szczególności opcje walutowe, zabezpieczają przed gwałtownymi zmianami kursu,
- prognozowana zmienność złotego może wzrosnąć w trudniejszych okresach nawet o 42%, co podnosi koszty zabezpieczeń,
- mimo wzrostu kosztów, zabezpieczenia te są niezbędne do skutecznej ochrony przed stratami.
Od czego zależy stabilność złotego w kontekście bezpieczeństwa regionu?
Stabilność złotego, naszej narodowej waluty, jest ściśle związana z bezpieczeństwem Europy Środkowo-Wschodniej. Kluczowym fundamentem dla jej wartości jest właśnie stabilność tego regionu.
Na wartość złotego wpływają m.in.:
- czynniki militarne i działania obronne,
- współpraca regionalna realizowana przez Inicjatywę Trójmorza i Grupę Wyszehradzką,
- polityka monetarna prowadzona przez Narodowy Bank Polski,
- kondycja sektora finansowego i solidność instytucji bankowych,
- dywersyfikacja źródeł energii oraz inwestycje infrastrukturalne,
- współpraca gospodarcza w regionie oraz dywersyfikacja eksportu,
- wysokość krajowych rezerw walutowych,
- odporność na cyberataki dzięki postępującej cyfryzacji,
- relacje z kluczowymi partnerami gospodarczymi, takimi jak Niemcy.
Polska, będąc członkiem NATO, korzysta z ochrony uznawanej przez inwestorów za gwarancję stabilności. Analizy NBP pokazują, że podczas wzmożonej aktywności sojuszu, np. dużych ćwiczeń wojskowych, złoty zyskuje średnio 1,5-2,3%. Przeciwnie, sygnały podważające siłę NATO wywołują natychmiastowe osłabienie waluty.
Współpraca między krajami regionu wzmacnia cały obszar, a także buduje zaufanie do złotego. Dane Europejskiego Banku Centralnego wskazują, że inwestycje w infrastrukturę energetyczną – takie jak budowa terminali LNG oraz gazowych połączeń międzysystemowych – zmniejszyły zmienność kursu złotego o 14% w porównaniu z okresem przed inwestycjami.
Polityka monetarna NBP skupia się na utrzymaniu inflacji blisko celu 2,5%. Każdy procent inflacji przekraczający ten poziom powoduje spadek wartości złotego o około 0,8–1,2%.
Kondycja sektora bankowego również wspiera stabilność. W 2023 roku współczynnik adekwatności kapitałowej banków wyniósł 19,2%, co zapewnia silną bazę do radzenia sobie w trudnych okresach. Ponadto skuteczny nadzór Komisji Nadzoru Finansowego wzmacnia ten efekt.
Dywersyfikacja źródeł energii znacząco zwiększa odporność złotego na kryzysy. Projekty takie jak Baltic Pipe czy rozbudowa terminalu LNG w Świnoujściu oraz rosnący udział odnawialnych źródeł energii, który w ostatnim pięcioleciu zwiększył się o 12,9%, ograniczyły podatność waluty na wahania cen surowców o blisko 23%.
Wzrost współpracy gospodarczej w regionie przekłada się na poprawę stabilności. W ciągu ostatniej dekady wymiana handlowa państw Europy Środkowo-Wschodniej zwiększyła się o 34%, a Polska eksportuje towary do ponad 80 krajów, co minimalizuje globalne ryzyko.
Rezerwy walutowe Polski sięgają około 175 miliardów dolarów, co pozwala pokryć ponad siedem miesięcy importu. Ten poziom zgodny jest z międzynarodowymi standardami i sprzyja stabilności złotego.
W dobie cyfryzacji kluczowa jest także odporność na cyberataki. Systemy płatnicze i infrastruktura finansowa są regularnie testowane, a NBP oraz Europejski Bank Centralny organizują coroczne symulacje mające na celu sprawdzenie gotowości instytucji.
Relacje z głównymi partnerami gospodarczymi mają istotny wpływ na wartość waluty. Niemcy, będące odbiorcą 27% polskiego eksportu, są fundamentalnym elementem stabilności. Badania ekonometryczne wskazują na silną korelację 0,76 między kursem złotego a notowaniami indeksu DAX.
Na stabilność złotego wpływa zrównoważenie wielu czynników — militariów, energetyki, sektora bankowego i relacji gospodarczych — które razem tworzą silną i odporną walutę.
Jak niepokój geopolityczny wpływa na przepływy kapitału i złotego?
Napięcia na arenie międzynarodowej mają bezpośredni wpływ na napływ kapitału do Polski, co natychmiast odbija się na kursie złotego. Analizy Narodowego Banku Polskiego pokazują, że w okresach podwyższonej globalnej niepewności inwestycje zagraniczne mogą spaść nawet o 42 procent w porównaniu do lat stabilności, znacząco osłabiając rodzimą walutę.
Za tym zjawiskiem stoją reakcje zagranicznych inwestorów, którzy ograniczają ekspozycję na rynkach uznawanych za ryzykowne. Gdy w Europie Wschodniej narastają napięcia, kapitał portfelowy bywa wycofywany z Polski nawet o 3,8 miliarda euro w skali kwartału, według danych Instytutu Finansów Międzynarodowych. W praktyce przekłada się to na spadek wartości złotego o 4 do 6 procent.
Strukturalne zmiany w przepływach kapitałowych odzwierciedlają się w:
- spadku bezpośrednich inwestycji zagranicznych średnio o 28 procent rok do roku,
- redukcji portfelowego kapitału dłużnego nawet o połowę,
- spadku zainteresowania polskimi akcjami w pojedynczym kwartale o jedną trzecią.
Zmiany te powodują znaczne wahania kursów walut. W okresach kryzysowych wskaźnik zmienności złotego EURPLN VIX rośnie średnio o 64 do 78 procent w porównaniu do spokojnych momentów. Taka zwiększona zmienność zniechęca inwestorów do lokowania nowych środków w polskiej walucie i skłania do wycofywania już zainwestowanych.
Dodatkowo rośnie premia za ryzyko polityczne — rentowności polskich obligacji są wyższe od niemieckich bundów o 0,8-1,2 punktu procentowego, co zwiększa koszty finansowania państwa i dodatkowo obciąża złotego.
Instytucje finansowe, reagując na takie napięcia, zwiększają skalę zabezpieczeń walutowych. Statystyki CFTC wskazują, że w kryzysowych sytuacjach pozycje zabezpieczające wobec złotego rosną nawet o jedną trzecią, co wzmacnia deprecjacyjny trend polskiej waluty.
Niepokoje polityczne wpływają także na zmianę strategii inwestycyjnych. Horyzont inwestycyjny w polskie aktywa skraca się z niemal pięciu lat do niespełna dwóch, ponieważ inwestorzy preferują wyższą płynność i możliwość szybkiego wycofania kapitału. Potwierdzają to badania Banku Rozliczeń Międzynarodowych.
Podczas napięć geopolitycznych zmienia się również reakcja rynku na dane gospodarcze. Złoty staje się o ponad jedną trzecią bardziej wrażliwy na negatywne niespodzianki makroekonomiczne, natomiast pozytywne sygnały wpływają na niego o niemal 30 procent słabiej niż w stabilnych okresach.
Odpływ kapitału szczególnie uderza w:
- sektor bankowy — spadek liczby zagranicznych inwestorów o 23 procent,
- rynek nieruchomości komercyjnych — 38-procentowy spadek wartości inwestycji,
- segment obligacji korporacyjnych — obniżenie zaangażowania o 42 procent.
Warto też zauważyć, że rosnąca niepewność międzynarodowa przyspiesza proces dedolaryzacji rezerw walutowych u partnerów handlowych Polski. W efekcie spada popyt na złotego w transakcjach międzynarodowych, a jego płynność podczas szczytów niepewności może zmniejszyć się nawet o jedną piątą.
Jak wojna na Ukrainie wpływa na wrażliwość złotego?
Wojna w Ukrainie stanowi największy geopolityczny wstrząs dla polskiej gospodarki i waluty od dekad. Od rosyjskiej agresji w lutym 2022 roku kurs złotego podlega gwałtownym wahaniom. Już w pierwszych dniach konfliktu nasza waluta osłabiła się o 8,4% wobec euro i aż 12,6% wobec dolara, co było najgłębszym spadkiem od kryzysu w 2008 roku.
Bliskie sąsiedztwo wojny sprawia, że inwestorzy postrzegają złotego jako walutę o wysokim ryzyku. Eksperci z Goldman Sachs zauważyli, że zmienność złotego wzrosła aż o 86% w pierwszym kwartale wojny — znacznie silniej niż forinta węgierskiego (63%) czy korony czeskiej (51%).
Zmiany międzynarodowe wpłynęły również na strukturę inwestorów na polskim rynku. Według NBP w 2022 roku odpłynęło z kraju 12,8 miliarda euro kapitału portfelowego, głównie przez sprzedaż polskich obligacji skarbowych. W efekcie udział zagranicznych inwestorów w tych papierach spadł z 33% przed konfliktem do zaledwie 15% pod koniec 2023 roku.
Wzrosło także postrzegane ryzyko inwestycyjne w Polsce. Różnica rentowności polskich i niemieckich obligacji wyniosła 346 punktów bazowych, co oznacza wzrost o 134 punkty. To przełożyło się na wyższe koszty obsługi długu oraz silniejszą presję na złotego.
Wojna wpłynęła również na korelacje rynkowe. Według danych Banku Światowego złoty reaguje teraz silniej na globalne nastroje. Ujemna korelacja kursu złotego z indeksem VIX wyniosła -0,74, co oznacza, że każdy wzrost światowej niepewności wywołuje straty na polskiej walucie.
Kwestie energetyczne dodatkowo osłabiły złotego. W pierwszych miesiącach 2022 roku ceny surowców wzrosły średnio o 47%, zwiększając deficyt handlowy Polski o 4,2 miliarda euro. Szczególnie dotkliwa była podwyżka ceny gazu ziemnego przekraczająca 210%, co dla importowo uzależnionego kraju stanowi ogromne obciążenie.
W trudnej sytuacji NBP musiał kilkukrotnie interweniować, stabilizując rynek walutowy. W ciągu pierwszych 12 miesięcy wojny przeprowadzono 16 interwencji, wydając około 9,3 miliarda euro — niespotykaną dotąd skalę działań.
Konflikt spowodował też masowy napływ uchodźców — ponad półtora miliona osób. Ich obecność podniosła popyt na złotego przez wydatki szacowane na 4,2 miliarda złotych w pierwszym roku oraz przekazy pieniężne z Ukrainy. Dzięki temu część negatywnych skutków odpływu kapitału została zrównoważona.
Zmieniła się skuteczność narzędzi NBP. Obecne podwyżki stóp procentowych mają aż o 31% mniejszy wpływ na umocnienie złotego niż przed wojną, co skłoniło bank do podniesienia ich do poziomu 6,75% w celu stabilizacji waluty.
Na koniec warto podkreślić zmianę percepcji ryzyka wśród inwestorów długoterminowych. Badania J.P. Morgan pokazują, że 82% zarządzających funduszami postrzega bliskość konfliktu jako kluczowe ryzyko, podczas gdy przed lutym 2022 roku tak uważała tylko jedna trzecia z nich.
Jak relacje Polski z UE wpływają na wiarygodność złotego w ujęciu geopolitycznym?
Relacje łączące Polskę z Unią Europejską odgrywają kluczową rolę w budowaniu zaufania do złotego na arenie międzynarodowej. Przynależność do UE zapewnia stabilność dzięki tzw. kotwicy instytucjonalnej, co korzystnie wpływa na wizerunek Polski wśród zagranicznych inwestorów. Według analiz Europejskiego Banku Centralnego, kraje członkowskie cieszą się większą wiarygodnością, a to znajduje odzwierciedlenie w niższych rentownościach obligacji – nawet o 48-76 punktów bazowych mniej niż kraje spoza wspólnoty o porównywalnym potencjale gospodarczym.
Jakość relacji z Brukselą przekłada się bezpośrednio na ocenę wiarygodności kredytowej Polski. Agencje ratingowe takie jak Moody’s, S&P czy Fitch przyznają 15-20% znaczenia czynnikom związanym z integracją europejską przy ustalaniu ratingów. Każde zaostrzenie sporów na linii Warszawa–Bruksela może powodować pogorszenie oceny, zwiększając koszt polskiego długu o 0,3–0,7 punktu procentowego, co natychmiast wpływa na wartość złotego.
Środki z funduszy unijnych stanowią fundament stabilności gospodarczej Polski. W latach 2021–2027 do kraju powinno trafić około 170 miliardów euro z unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy. Opóźnienia związane ze sporami o praworządność skutkowały w 2022 roku spadkiem wartości złotego wobec euro o 4,2%. Komisja Europejska szacuje, że pełne wykorzystanie dostępnego wsparcia może umocnić walutę o 3,5–5%, jednocześnie wzmacniając kondycję gospodarczą.
Dostęp do jednolitego rynku europejskiego otwiera Polskę na 450 milionów konsumentów. Blisko 76% krajowego eksportu – o wartości 326 miliardów euro rocznie – trafia do państw UE. Polityczne napięcia na linii Warszawa–Bruksela i przeszkody w handlu natychmiast wpływają na kurs złotego. W trakcie kryzysów związanych z uruchomieniem artykułu 7 Traktatu UE, polska waluta była przeciętnie słabsza o 2,8% w ciągu dwóch tygodni od zaostrzenia sporu.
Postrzeganie Polski jako integralnej części UE minimalizuje ryzyka geopolityczne związane z położeniem na wschodniej granicy NATO. Według analiz Deutsche Banku, silne powiązania z UE ograniczają premię za ryzyko geopolityczne o 42% w porównaniu do sytuacji osłabienia tych związków. Dzięki temu kurs złotego jest mniej podatny na wahania podczas napięć regionalnych.
Zgodność polskiej polityki gospodarczej ze standardami unijnymi buduje zaufanie inwestorów zagranicznych. Wdrażanie rekomendacji Komisji Europejskiej w zakresie finansów publicznych przekłada się na 12,3-procentowy wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych rok do roku, co sprzyja napływowi kapitału i umocnieniu złotego o 1,2–1,8%.
Spory instytucjonalne z Brukselą negatywnie wpływają na nastroje rynkowe. Bank Światowy odnotował, że w okresach napięć dotyczących praworządności udział zagranicznego kapitału w polskim długu spada średnio o 4,7 punktu procentowego, co skutkuje wzrostem ryzyka i osłabieniem złotego.
Badania Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że inwestorzy bardziej cenią relacje Polski z UE (62%) niż twarde wskaźniki makroekonomiczne (38%). To podkreśla, jak silny wpływ polityka ma na postrzeganie złotego.
Dzięki integracji z systemem finansowym UE złoty jest mniej wrażliwy na zewnętrzne zawirowania. W globalnych kryzysach kraje z dostępem do unijnych mechanizmów płynności odnotowują o 23% mniejsze wahania walut niż państwa bez takiego wsparcia.
Współpraca między NBP a Europejskim Bankiem Centralnym stanowi dodatkowe zabezpieczenie złotego. W trudnych momentach EBC udostępniał linie swapowe sięgające 10 miliardów euro, co zwiększa stabilność rynku walutowego. Rzeczywista skuteczność tej współpracy zależy jednak od jakości relacji politycznych Polski z instytucjami UE.
Wpływ uwarunkowań geopolitycznych na inflację oraz kurs złotego jest znaczący i przenika do gospodarki za pośrednictwem wielu powiązanych ze sobą procesów. Często te mechanizmy wzmacniają się nawzajem, tworząc efekt domina, który trudno zatrzymać.
Zdarzenia takie jak konflikty zbrojne czy eskalacja problemów międzynarodowych gwałtownie podbijają ceny kluczowych surowców. Dobitnym przykładem był rok 2022 – po rozpoczęciu wojny w Ukrainie, ceny energii w Polsce skoczyły aż o 41,3%. To spowodowało inflację na poziomie 14,4%, najwyższą od ponad dwóch dekad. Według szacunków NBP aż 60% podwyżki inflacji w pierwszym roku wojny wynikało ze wzrostu wydatków na energię.
Równocześnie, napięcia na arenie międzynarodowej zwykle prowadzą do wahań kursowych. Gdy złoty się osłabia – co w czasie kryzysów bywa regułą – koszty importowanych produktów rosną.
- deprecjacja złotego o 10% przekłada się na wzrost inflacji od 1,2 do 1,8 punktu procentowego w ciągu pół roku,
- rentowność polskich obligacji wzrosła o 250 punktów bazowych, co zmniejszyło zainteresowanie inwestorów i osłabiło walutę,
- współczynnik korelacji między rentownością obligacji a kursem euro-złotego wyniósł aż 0,82, ukazując silne powiązanie tych czynników.
Zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw również wpływają na inflację. Podczas pandemii i wojny w Ukrainie:
- ceny transportu wzrosły o 278%,
- ceny importowanych dóbr podniosły się średnio o 8,5%,
- to zjawisko dodało kolejne 2,3 punktu procentowego do inflacji.
W odpowiedzi, Narodowy Bank Polski znacząco podniósł stopy procentowe z 0,1% do 6,75% w latach 2021–2022, co miało na celu ochronę polskiej waluty. Jednak wiązało się to również z:
- wzrostem kosztów kredytów aż o 76%,
- redukcją aktywności gospodarczej i spadkiem inwestycji o 12,3%,
- możliwym długoterminowym osłabieniem siły złotego.
Większe wydatki militarne, sięgające obecnie 4% PKB, wywierają dodatkową presję inflacyjną. Każdy dodatkowy procent PKB przeznaczony na obronność może podnieść inflację o 0,3–0,5 punktu procentowego.
Ograniczenia handlowe i sankcje gospodarcze wobec Rosji i Białorusi zmniejszyły dostęp do wielu towarów, co przełożyło się na średni wzrost ich cen o 17,5% oraz wzrost inflacji o 1,8 punktu procentowego.
Inflacja wywołana czynnikami zewnętrznymi jest mniej wrażliwa na podwyżki stóp procentowych. Badania Banku Rozrachunków Międzynarodowych wskazują, że takie podwyżki są niemal o połowę mniej skuteczne, gdy presja cenowa wynika z szoków podażowych, a nie popytowych.
Złoty reaguje asymetrycznie na kryzysy – traci szybciej (średnio 4,8% w ciągu tygodnia) niż zyskuje przy stabilizacji (1,2% tygodniowo). To zjawisko podbija inflację o około 0,7 punktu procentowego i wymaga zdecydowanych działań władz monetarnych.
Członkostwo Polski w NATO i UE oraz bliskość wschodniej granicy powodują, że napięcia geopolityczne silnie oddziałują na złotego. Według MFW zmienność kursu złotego od wybuchu wojny w Ukrainie wzrosła aż o 96%, co jest najwyższym wzrostem wśród krajów UE poza strefą euro.
NBP przeciwdziała tym problemom poprzez interwencje walutowe i podwyżki stóp procentowych. W 2022 roku przeprowadzono 16 interwencji, wydając na nie 9,3 miliarda euro. Choć pomagają one w krótkim okresie, ich skuteczność maleje przy ciągłych napięciach.
Geopolityczne turbulencje wpływają również na oczekiwania inflacyjne:
- po wybuchu wojny w Ukrainie konsumenckie oczekiwania inflacyjne wzrosły o 4,2 punktu procentowego,
- wśród przedsiębiorców wzrost ten wyniósł 3,7 punktu,
- sprzyja to powstawaniu spirali płacowo-cenowej, dodatkowo napędzając inflację.






