Dlaczego skarżący ekolodzy złożyli skargę na terminal w Świnoujściu?
Niemiecka organizacja obywatelska Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern postanowiła zaskarżyć decyzję środowiskową związaną z planowaną budową terminala kontenerowego w Świnoujściu, powołując się przy tym na poważne argumenty dotyczące ochrony przyrody. Działacze zwracają uwagę, że Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie uwzględniła ewentualnych konsekwencji inwestycji dla ekosystemów, zwłaszcza tych znajdujących się po niemieckiej stronie granicy.
Głównym motywem ich sprzeciwu pozostaje troska o unikalne tereny znajdujące się w obrębie Zatoki Bałtyckiej. Ekolodzy podkreślają, że realizacja tego projektu niesie rzeczywiste zagrożenia dla naturalnych siedlisk. Szczególne obawy budzi potencjalny wpływ terminala na wodne środowiska wysp Uznam i Wolin, które – ich zdaniem – mogą ucierpieć w wyniku nadmiernego uprzemysłowienia i intensywnej działalności na rzecz portu.
Już jesienią 2023 roku Lebensraum Vorpommern złożyła pierwszą skargę, wskazując, iż procedura oceny oddziaływania na środowisko nie objęła wpływu planowanej inwestycji na morskie obszary po niemieckiej stronie. Mimo że zarząd portu w 2024 roku uzupełnił dokumentację, a w lutym 2025 wydano nową decyzję, organizacja ponownie skierowała swoją skargę do odpowiednich instytucji.
Aktywiści nie ograniczają się wyłącznie do podważania samej decyzji środowiskowej – dążą także do zatrzymania procesu realizacji całego przedsięwzięcia. Wśród ich największych obaw pojawia się:
- wzrost natężenia ruchu statków na Bałtyku,
Zwracają również uwagę na niedostateczne zbadanie długofalowych konsekwencji budowy terminala kontenerowego. Wielu z nich uważa, że podczas wydawania decyzji środowiskowej zbyt mało miejsca poświęcono przewidywanym skutkom tej inwestycji, przez co los delikatnych ekosystemów wciąż pozostaje niepewny.
Jakie argumenty skarżący podnoszą przeciwko inwestycji w Świnoujściu?
Skarżący zgłaszają szereg konkretnych zarzutów wobec planowanej budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu, znacznie rozszerzając swoje początkowe obawy dotyczące procesu oceny oddziaływania na środowisko. Z analizy argumentów przedstawionych przez niemiecką organizację Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern wyłania się kilka istotnych problemów.
Według nich, polskie władze ochrony środowiska nie przeanalizowały w pełni konsekwencji tej inwestycji dla ekosystemu Morza Bałtyckiego oraz sąsiednich obszarów objętych ochroną przyrodniczą. Szczególne zaniepokojenie budzi brak właściwej oceny wpływu przedsięwzięcia na tereny położone po niemieckiej stronie granicy.
- wytyczenie nowego toru podejściowego dla dużych statków spowoduje poważną ingerencję w środowisko Zatoki Pomorskiej,
- prace związane z pogłębianiem i rozbudową infrastruktury portowej mogą trwale zakłócić równowagę biologiczną całego akwenu,
- nagły wzrost liczby statków – zwłaszcza kontenerowców i tankowców – stanowi bezpośrednie zagrożenie dla morskich organizmów oraz roślinności.
Wśród głównych obaw ekologów wymienione zostały m.in.:
- ryzyko kolizji,
- podwodny hałas,
- nasilona emisja zanieczyszczeń.
Zdaniem przeciwników inwestycji, obecność platformy wiertniczej na Zatoce Pomorskiej w połączeniu z intensywną żeglugą tworzy wyjątkowo ryzykowną sytuację. Realne staje się zagrożenie poważną awarią lub wyciekiem substancji toksycznych, mogących doprowadzić do poważnych szkód w środowisku.
Ekologowie alarmują również, że Zatoka Zachodniopomorska może zostać przekształcona – jak sami to określają – w „kanał ściekowy”. Rozwój przemysłu portowego ich zdaniem spowoduje kumulację negatywnych skutków, szczególnie niebezpiecznych dla wrażliwych ekosystemów wysp Uznam i Wolin.
Kontrowersje budzi także efektywność istniejących systemów nadzoru ekologicznego na tak rozległą skalę inwestycji. Osoby składające skargę podkreślają, że brak skutecznych mechanizmów kontroli może prowadzić do łamania przepisów środowiskowych w trakcie budowy i eksploatacji terminala.
W wymiarze prawnym organizacja zarzuca istotne uchybienia w czasie procedury wydawania decyzji środowiskowej, w tym:
- niedostateczne zbadanie długoterminowych konsekwencji inwestycji,
- brak konsultacji z niemieckimi podmiotami, które mogą być dotknięte przedsięwzięciem.
Co twierdzą skarżący na temat wpływu terminala na Morze Bałtyckie?
Niemiecka organizacja Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern wysuwa poważne zastrzeżenia wobec planowanej budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu, zwracając uwagę na możliwe szkody dla ekosystemu Bałtyku. Ich stanowisko opiera się na konkretnych zagrożeniach dla środowiska związanych z realizacją tej inwestycji.
Według ekologów powstanie terminala może przyczynić się do dalszego pogarszania stanu Morza Bałtyckiego. Zwracają oni uwagę, że coraz większy stopień uprzemysłowienia regionu oraz wzmożony ruch dużych statków mogą poważnie zaburzyć delikatną równowagę biologiczną tego akwenu. Bałtyk już teraz należy do najbardziej eksploatowanych mórz globu. Inwestycja tylko zwiększy presję na jego środowisko.
Szczególnie istotna jest troska o ochronę miejsc cennych przyrodniczo. Zdaniem działaczy obu stron granicy, zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej, znajdują się wyjątkowe ekosystemy narażone na zniszczenie. Naturalne siedliska tych terenów są wyjątkowo podatne na utratę bioróżnorodności – intensywne użytkowanie terminala może doprowadzić do wyginięcia wielu morskich gatunków.
Kolejną kwestią budzącą duże obawy jest ryzyko poważnych katastrof środowiskowych:
- potencjalne wycieki trujących substancji z kontenerowców,
- zagrożenia związane z istniejącą infrastrukturą, np. platformami wiertniczymi,
- drastycznie zwiększone prawdopodobieństwo masowego skażenia wód Bałtyku.
W swoich argumentach środowiskowcy poruszają również problem powolnego, długotrwałego zanieczyszczania Zatoki Zachodniopomorskiej. Ostrzegają, że funkcjonowanie portu może prowadzić do jej stopniowego przekształcenia w rynsztok przez stałe uwalnianie do wód szkodliwych substancji:
- spalin,
- ścieków,
- zanieczyszczeń związanych z rozładunkiem i eksploatacją statków.
Wśród zagrożonych miejsc wymieniane są także wrażliwe wyspy Uznam i Wolin. Ocenia się, że akwen wokół nich szczególnie ucierpi z powodu:
- wzrostu emisji zanieczyszczeń,
- nasilonego hałasu wywołanego przez żeglugę.
To z kolei nieuchronnie odbije się na faunie i florze regionu.
Dodatkowo przedstawiciele Bürgerinitiative wskazują na brak odpowiednich rozwiązań umożliwiających skuteczne monitorowanie i kontrolę zagrożeń ekologicznych. Podkreślają, że przy inwestycji tej skali nie wdrożono narzędzi służących szybkiej reakcji w razie nieprzewidzianych szkód w środowisku naturalnym Bałtyku.
Jak sąd administracyjny rozpoznaje skargi ekologów na terminal w Świnoujściu?
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przystąpił do rozpatrywania skarg wniesionych przez niemiecką organizację Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern. Sprawa dotyczy planowanego terminala kontenerowego w Świnoujściu. Rozprawa została wyznaczona na 4 sierpnia – wtedy sędziowie szczegółowo przyjrzą się decyzji środowiskowej będącej przedmiotem zaskarżenia.
Już na początku postępowania sąd zdecydował się na tymczasowe zawieszenie wykonania tej decyzji. Oznacza to, że inwestor nie może przystąpić do realizacji przedsięwzięcia, dopóki nie zapadnie prawomocne orzeczenie. Takie rozwiązanie często stosuje się w sprawach dotyczących ochrony środowiska, aby uniknąć trudnych do odwrócenia skutków.
Podczas sierpniowego posiedzenia sędziowie ocenią, czy proces wydania decyzji przebiegł zgodnie z prawem oraz czy spełniono wszystkie wymogi formalne. Zasadnicze znaczenie będą miały między innymi:
- przestrzeganie obowiązujących procedur,
- całościowa analiza wpływu przedsięwzięcia na środowisko – zwłaszcza pod kątem skutków transgranicznych,
- jakość konsultacji z niemieckimi partnerami i rzetelność ocen dotyczących terenów objętych ochroną przyrodniczą.
Dokumentacja złożona zarówno przez stronę społeczną, jak i Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska zostanie kompleksowo przeanalizowana. Sąd skupi się na tym, czy wszystkie potencjalne oddziaływania planowanej inwestycji – także te dotyczące niemieckiego terytorium – zostały należycie uwzględnione.
Zarzuty zgłoszone przez obywateli opierają się głównie na twierdzeniach o naruszeniu przepisów dotyczących ochrony środowiska. Sąd będzie weryfikować zarówno:
- prawidłowość przyjętej procedury,
- merytoryczną trafność wydanej decyzji.
Ewentualne wykryte nieprawidłowości mogą przesądzić o jej uchyleniu.
Po rozpoznaniu sprawy sąd ogłosi wyrok. Możliwe są trzy scenariusze:
- utrzymanie decyzji w mocy,
- częściowe lub całkowite jej uchylenie,
- uznanie jej za nieważną w przypadku najpoważniejszych naruszeń prawa.
Trzeba mieć na uwadze, że orzeczenie warszawskiego sądu nie zamknie jeszcze ostatecznie tej sprawy. Uczestnicy postępowania mogą zwrócić się o ponowne jej rozpatrzenie przez Naczelny Sąd Administracyjny, co może wydłużyć cały proces dotyczący budowy terminala.
Sprawa ta dobrze ilustruje, jak nadzór nad inwestycjami o potencjalnym wpływie na środowisko nabiera wymiaru międzynarodowego. Działania niemieckich ekologów podkreślają, że decyzje podejmowane w jednym kraju mogą być poddane kontroli także pod kątem konsekwencji dla państw sąsiednich.